Wklej maila z zamówieniem i zobacz, co da się z niego wyciągnąć
To demonstracja jednego kroku: dopasowania tego, co napisał klient, do pozycji w kartotece. Działa na zmyślonej hurtowni opakowań i chemii, w całości w Twojej przeglądarce. Nic stąd nie wychodzi — nie ma tu żadnego wysyłania, żadnego modelu w chmurze i żadnego połączenia z ERP.
Co ten klient nazywa po swojemu
Właśnie o to chodzi w tym demo. Kod kreskowy i pełna nazwa to łatwa część.
Trudna zaczyna się, gdy klient pisze to co zwykle albo używa własnego skrótu,
którego nie ma w żadnej kartotece.
| Ilość | Co napisał klient | Rozpoznany towar | Indeks | Cena netto | Pewność |
|---|
W produkcie pozycje oznaczone jako do wyjaśnienia trafiają do osobnej kolejki. Handlowiec rozstrzyga je raz, a agent zapamiętuje decyzję dla tego klienta — następnym razem pozycja jest już rozpoznana.
Zobacz fikcyjną kartotekę użytą w tym demo
| Indeks | Nazwa | Jedn. | Cena netto |
|---|
Czego to demo nie pokazuje i nie udaje.
Nie ma tu odczytu PDF-ów ani arkuszy Excel, choć w produkcie to właśnie one bywają najtrudniejsze. Dopasowanie działa tu na prostych regułach i na zmyślonej kartotece czterdziestu pozycji, a nie na Twoich danych. Prawdziwa kartoteka ma tysiące indeksów, powtarzające się nazwy i historię zamówień — to zmienia skalę problemu.
Dlatego na pytanie „ile z naszych zamówień by to rozpoznało” odpowiada wyłącznie pomiar na Waszych własnych mailach. Po to jest trzydziestodniowy pilotaż w trybie cienia, w którym agent niczego nie zapisuje, a na koniec dostajecie raport porównawczy.